środa, 30 marca 2011

Torebka z zielonym akcentem

Zapewniam, że nie rozprułam żadnej sofy, żeby ją uszyć ;o)
Materiał zamszopodobny oraz kawałek tapicerki w kwiaty.
30 x 25 x 10 cm - i wszystkie centymetry moje ;o))

17 komentarzy:

  1. hmmm ciekawe jakby z pomarańczem wyglądało:D super jest mam życzenie ją pomacać:D

    OdpowiedzUsuń
  2. takie życzenie mogę spełnić :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ale fajna... właśnie jestem na etapie poszukiwań torebki!!! Tyle, że ja sobie nie uszyję, muszę kupic Ty to masz dobrze!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyli była sobie kanapa hihihi. Ja bym chętnie poszła w połączenie czerni z fioletem lub czerwienią - nie masz fotela w tych kolorach ;-), bo torebusia bardzo mi się podoba, no i do tego te wymiary !

    OdpowiedzUsuń
  5. Sylwia, na razie mam tylko te zieleń :o)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mniam mniam, kolor lodów pistacjowych :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest idealna - wspaniała kolorystyka i fason, czy też może bardziej kształt.
    Podziwiam z nutką zadrości, bo ja tak jeszcze chyba nie potrafię... takiej tkaniny nie udźwignąłby też mój stuletni Singer, ledwie dyszy przy dwóch warstwach tkaniny z ociepliną ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję, Janola :o)) I torebka też ;o)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale śliczna... Szkoda, że ja nie umiem nic takiego zrobić ;<
    Zazdroszczę talentu

    OdpowiedzUsuń
  10. BookEater, zacząć należy od dobrych chęci :o)) Dziękuję za słowa uznania :o)

    OdpowiedzUsuń
  11. Torba jest cudna! uwielbiam zielony a w takim ciemnym połączeniu jest wprost niesamowity.
    swietny masz blog :) bede zagladac czesciej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj M(aniek), dzięki za pochwały :o)

    OdpowiedzUsuń